Cześć! Jestem Dagmara- nauczycielka, oligofrenopedagog, żona, robótko i zakupoholiczka... Podstaw szydełkowania nauczyła mnie babcia w dzieciństwie, ale dopiero kilkanaście lat później zaczęłam pracować na schematach. Na blogu prezentuję swoje prace, ale nie tylko szydełkowe. Od jakiegoś czasu również szyję, a także lubię eksperymentować z innymi technikami. Zapraszam!
| < Sierpień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Zakładki:
Ciekawe blogi- blogspot
Ciekawe blogi- blox
Polskie Rękodzieło - katalog blogów

zBLOGowani.pl

szycie

niedziela, 25 czerwca 2017

    Dzisiaj ostatni zaległy post... i to jak zaległy :)
    Przedstawiam kolejne etui na szydełka, już nawet nie wiem które to z kolei, bo przestałam liczyć. Cieszą się sporą popularnością, co jest dla mnie niezwykle ważne. Uwielbiam wszystkie swoje etui, dlatego z wielką przyjemnością szyję je dla innych maniaczek szydełek i drutów.
    Dodatkową zaletą (oprócz funkcjonalności) są różne zestawienia kolorów i wzorów. Każdy może mieć takie, jakie chce :) Ja kocham kolorowe.

    ... i jestem "na czysto" z wpisami :) Już niebawem pokażę Wam mój nowy, drutowy projekt.

    Pozdrawiam serdecznie :*

sobota, 20 maja 2017

    Co jakiś czas mam okazję szyć bawełniane literki dla dzieciaczków do ich pokoików. Bardzo lubię je robić, a zwłaszcza dobierać kolory. Tym razem wykonałam imię "Bartosz" w chłopięcych kolorach i wzorach. Mimo, że moja pracownia jest w bardzo polowym stanie i większości rzeczy nie mam rozpakowanych, to jednak się udało i to z całkiem niezłym efektem...

   ...a tak swoją drogą, już nie mogę się doczekać, kiedy mój własny pokoik- pracownia będzie gotowy- urządzanie, dobieranie dodatków to będzie sama przyjemność. Nie będę musiała z nikim, ani niczym dzielić miejsca- tylko moje włóczki, maszyny i inne niezbędne rzeczy :)
    Już niebawem pokażę Wam, co przygotowałam na Dzień Mamy :)

    Pozdrawiam :*

czwartek, 23 marca 2017

    Bawełniane literki do powieszenia w dziecięcym pokoju stają się coraz bardziej popularne. Można dopasować je do swoich preferencji kolorystycznych, bądź też wystroju pokoiku. Niedawno miałam okazję szyć kolejny napis dla małej, jeszcze nienarodzonej damy.
    Mama wybrała tkaniny, ściśle określiła ich kolejność i tak powstała cudna ozdoba. Oryginalne imię- Samantka powędrowało do Niemiec. Oby tylko urodziła się Samanta, a nie Samant ;p, w końcu różnie to bywa.

    A tak prezentuje się na miejscu docelowym w dziecięcym pokoiku :)

    Dziękuję za tyle komentarzy. Cieszę się, że moje pracę mogą być inspiracją.

    Pozdrawiam serdecznie :*

P.S. Na blogu Liloppi pojawiła się kolejna moja recenzja włóczki, tym razem jest to YarnArt Everest Fine (tutaj).

Ponadto zapraszam do zapoznania się z programem lojalnościowym w sklepie Liloppi. Można zbierać punkty i zamieniać je na pieniądze, które obniżą kwotę zakupów (tutaj).

poniedziałek, 20 lutego 2017

    Przeprowadzka za pasem, dlatego staram się, aby wyjść "na czysto" z postami i nie mieć zaległości. Wtedy będę mogła na bieżąco chwalić się nowymi pracami, a przez jeszcze mniejszą ilość czasu wolnego pewnie nie będzie ich sporo.
    Już kilkakrotnie szyłam i pokazywałam bawełniane tulipany. Tym razem przygotowałam dwa bukiety, składające się z dziewięciu kwiatków. W jednym kolorem przewodnim jest czerwony, a w drugim fioletowy. Bukiety w ozdobnych butelkach, pełniących rolę wazonów oraz zapakowane w celofan, powędrowały do moich babć w dniu ich święta.

    Dodatkowo za jednym zamachem dorobiłam trzy tulipany do bukietu, który szyłam jakiś czas temu na wymianę (klik). Pani chciała mieć jeszcze większy i bogatszy.
    Obie były bardzo zadowolone i na pewno takie upominki będą długo cieszyły ich oczy :) Teraz intensywnie myślę nad czymś niebanalnym na Dzień Mamy, ale jeszcze nie mam pomysłu...

Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za tak miłe komentarze :)

poniedziałek, 30 stycznia 2017

    Mimo ferii zimowych, pierwszy tydzień mam pracujący, więc czasu wolnego w większej ilości brak, ale za to w drugim tygodniu troszkę nadrobię. Dzisiaj kolejna zaległa praca, która jeszcze nie doczekała się swojego miejsca na blogu :) 
    Lalka "Angelina", która jako prezent gwiazdkowy powędrowała do małej damy Julitki- córki Kasi z bloga Szydełkowy Królik. Lalkę uszyłam ze 100% bawełny oraz filcu i wypełniłam antyalergicznym wkładem poliestrowym. Łatwa jest więc w utrzymaniu czystości, gdyż śmiało można ją wpakować do pralki. Spódniczka jest zdejmowalna na gumce. Czemu by nie zrobić takiej lalce innej odzieży na zmianę?... :)
    W przedświątecznych planach miałam uszycie więcej podobnych lalek z różnymi fryzurami, kolorami włosów i ubrankami, ale niestety nie zdążyłam. Jednak nic straconego... jak tylko będzie jakaś okazja na obdarowanie jakieś dziewczynki, to jest spora szansa, że dostanie szmacianą lalę.

    Taka to właśnie dziewuszka :)
    Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny :*

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 11