Cześć! Jestem Dagmara- nauczycielka, oligofrenopedagog, żona, robótko i zakupoholiczka... Podstaw szydełkowania nauczyła mnie babcia w dzieciństwie, ale dopiero kilkanaście lat później zaczęłam pracować na schematach. Na blogu prezentuję swoje prace, ale nie tylko szydełkowe. Od jakiegoś czasu również szyję, a także lubię eksperymentować z innymi technikami. Zapraszam!
| < Sierpień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Zakładki:
Ciekawe blogi- blogspot
Ciekawe blogi- blox
Polskie Rękodzieło - katalog blogów

zBLOGowani.pl

firanki

wtorek, 19 kwietnia 2016

    Kilka, albo nawet kilkanaście razy wspominałam o tym, że robię dość sporych rozmiarów firany. Cierpliwie czekaliście, choć z komentarzy wiem, iż niektórzy byli ciekawi efektu :) O ile dobrze pamiętam, pracę zaczęłam w październiku, a zakończyłam krótko przed świętami wielkanocnymi, tak więc to ponad pięć miesięcy. Jest to największa robótka, jaką dotychczas wykonałam :)
    Firanki są już o nowej właścicielki- Madzi z Włoch i moim zdaniem pięknie prezentują się na jej oknie. Sama zapragnęłam mieć podobne :)

    Jestem z nich bardzo dumna. W końcu nie codziennie wykonuje się takie prace.
    A jakie jest Wasze zdanie? :)

    Pozdrawiam Was serdecznie i dziękuję za tak liczne odwiedziny :)

sobota, 10 października 2015

    Na początku muszę Wam się pochwalić, że dzisiaj zaczęłam szycie w mojej nowej "pracowni", a dokładniej to siedząc przy sekretarzyku, który zrobił dla mnie mój mąż. Pokażę go dopiero, jak wszystko będzie w nim tak poukładane i przyozdobione jak chcę :) Jednak już teraz jestem bardzo zadowolona i bardzo wygodnie tworzy.
    Dzisiaj pokażę zazdrostkę kuchenną z ornamentami. Taki wzór został wybrany przez zamawiającą i taki został wykonany :) Praca wyszła całkiem fajnie, choć nie obyło się bez perturbacji (czyt. prucia). Ciężko było dopasować motywy w taki sposób, aby powstała pożądana szerokość zazdrostki.


    Aaaa zapomniałam Wam się jeszcze napisać, że zakupiłam owerlok Singer w Lidlu. Poprzednio miałam owerlok od teściowej Arka Radom, ale jak dla mnie był za bardzo skomplikowany w obsłudze, przede wszystkim w nawlekaniu nici. Natomiast ten nowy to bajka!
    Dziękuję za wszystkie odwiedziny.
    Pozdrawiam serdecznie

czwartek, 27 sierpnia 2015

    Ostatnio mam sporo pracy w związku ze zbliżającym się rokiem szkolnym, ale oczywiście czas na moją pasję zawsze znajdę. Tą pracą miałam się pochwalić dopiero na początku września, ale już nie mogłam wytrzymać :)
    Chciałam Wam dzisiaj zaprezentować firankę, którą robiłam przez ostatnie półtora miesiąca. Została wykonana na specjalne zamówienie siostry mojej przyjaciółki z kordonka Pyramid. Choć wzór jednolity, to dziergało się bardzo przyjemnie.

    Ja jestem z efektu swojej pracy bardzo zadowolona i mam zapał do tworzenia następnych prac. Aktualnie powstaje bieżniczek na zamówienie koleżanki z pracy.
    Pozdrawiam serdecznie i czekam na wasze opinie :)

wtorek, 07 lipca 2015

    W moim mieszkaniu na każdym kroku można spotkać szydełkowe wytwory. Mój mąż bardzo się irytuje, kiedy wszędzie widzi włóczki, kordonki, szydełka, gazety ze wzorami... no i oczywiście serwetki, zawieszki, firanki... cóż tak było, jest i będzie, więc musi przywyknąć ;p
    Mam swoje ukochane zazdrostki, które bądź co bądź już mi się trochę opatrzyły, ale na razie muszą wisieć. Może za jakiś czas zrobię jakieś nowe. Jakiś czas temu pokazywałam również firaneczki, jakie zrobiłam mamie i tylko babcia została ze zwykłymi maszynowymi... aż wstyd mi było, że jeszcze nie ma "porządnych" ;p Z racji, iż niebawem rozpoczyna remont w kuchni, pomyślałam, że to idealna okazja na wykonanie nowej zazdrostki. Długo zastanawiałam się nad wzorem, aż w końcu wybór padł na ananaski :) Jak zawsze dysponuję schematem i chętnie się podzielę, wystarczy tylko zostawić maila w komentarzu.
    Babci podoba się wszystko, więc nie byłam zaskoczona jej zachwytem, jednak nieskromnie się przyznam, że również jestem zadowolona z tej pracy.

     Czasami słyszę "po co to robisz", "że też Ci się chce", "masz za dużo wolnego czasu" itp. Szczerze powiem, że nie rozumiem tego typu komentarzy, bo na przykład nikogo nie dziwi, że ktoś w wolnych chwilach ogląda telewizor, czy czyta książki. Skąd więc zdziwienie szydełkowaniem!? Każdy przecież relaksuje się w inny sposób, a że w moim (naszym) przypadku powstaje jeszcze produkt uboczny, to tym lepiej. Ja szydełkowanie/szycie traktuje nie tylko jako hobby, metodę na zabicie wolnego czasu, ale także, a może przede wszystkim jako terapię. Dzięki temu mogę zapomnieć o wszystkich otaczających mnie problemach, wyłączyć się na chwilę i myśleć tylko o tym, co aktualnie robię. A czym dla Was jest szydełkowanie, czy też inne prace ręczne, gotowanie?
     Pozdrawiam cieplutko :)

wtorek, 16 czerwca 2015

    Choć Dzień Mamy już dawno za nami, to dopiero dzisiaj pokażę część mojego prezentu (tą robótkową). Mama już dawno zamówiła zazdrostki do kuchni, ale miałam tyle pracy, że brakowało czasu... ale kto jak nie mama jest cierpliwy :) Uznałam, że Dzień Mamy to idealna okazja na spełnienie tego życzenia.
    Miałam już dawno pokazać tą pracę, ale czekałam aż mama zawiesi zazdrostki w oknach. Jednak z racji, że na razie nie wybieram się do domu rodzinnego i nie będę miała okazji zrobić zdjęć, publikuję firaneczki "na płasko". Zrobione filetem
z białej Maxi :)

    Mamie się bardzo podobają, a Wam?

    Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za wszystkie odwiedziny i komentarze :)

    ***

    Tymczasem zapraszam do zabawy "Dopasuj" u Splocika :)

 
1 , 2