Cześć! Jestem Dagmara- nauczycielka, oligofrenopedagog, żona, robótko i zakupoholiczka... Podstaw szydełkowania nauczyła mnie babcia w dzieciństwie, ale dopiero kilkanaście lat później zaczęłam pracować na schematach. Na blogu prezentuję swoje prace, ale nie tylko szydełkowe. Od jakiegoś czasu również szyję, a także lubię eksperymentować z innymi technikami. Zapraszam!
| < Październik 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
Zakładki:
Ciekawe blogi- blogspot
Ciekawe blogi- blox
Polskie Rękodzieło - katalog blogów

zBLOGowani.pl

coś do ubrania

niedziela, 08 października 2017

    Po zrobieniu ostatniej chusty "Quiraing" z włoczki Whirl od Scheepjes, wiedziałam, że szybko powrócę albo do tego wzoru, albo do włóczki. Tak się złożyło, iż miałam tą przyjemność wykonać drugą podobną chustę dla Pani Uli. Chyba wszystkie rzeczy z Whirla są piękne- to magia tej włóczki. Już mam ochotę na wykorzystanie kolejnego koloru, jednak w kolejce są inne robótki :)
    Chusta nosi nazwę koloru włóczki "Blueberry Bambam" i jest w odcieniach błękitu i granatu z domieszką bieli. Tak jak poprzednia, jest mięciutka, lejąca i świetnie się układa.

    Na dniach przeprowadzka do nowego domu. Mam ochotę coś uszyć, więc nadrobię zaległości w tym względzie :)
    Pozdrawiam serdecznie :*

piątek, 22 września 2017

    Jak ja uwielbiam popołudnia w piątki :) Szkoda tylko, że całego weekendu nie mogę poświęcić sobie, a dokładniej robótkom... ale tak dobrze chyba nikt nie ma. Aktualnie pracuję nad ostatnią partią kwadratów Summer Cal'u, a w planach mam już zaczęcie kolejnego większego przedsięwzięcia- Kalevala Cal. Dzisiaj jednak nie o tym :)
    Chciałam zaprezentować Wam szydełkową chustę "Quiraing" jako trzecie wyzwanie w ramach grupy "Chusty i szale razem dziergane". Do tego projektu wybrałam akrylową włóczkę Scheepjes Whirl w kolorze Blachberry Mint Chip. Bardzo dobrze się z niej robi i choć bywają znacznie lepsze jakościowo włóczki akrylowe, to jednak kolorami i sposobem przenikania kolorów przebija wszystkie. Nie do końca podoba mi się sposób łączenia kolorów, ale za to gotowa praca jest mięciutka, lejąca i doskonale się układa. Jestem zachwycona chustą, świetnie się ją nosi! Już mam w planach kolejną pracę z Whirl'a :)

    Jak Wam się podoba?
    Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za odwiedziny oraz miłe komentarze :)

niedziela, 17 września 2017

    Dzisiaj zaprezentuję wyjątkowo piękny projekt, który tak mnie zachwycił, że już mam ochotę zrobić go jeszcze raz. Mowa tutaj o drugiej chuście zrobionej w ramach mojej i Karoliny grupy "Chusty i szale razem dziergane". Tym razem jest to praca robiona na drutach o ciekawej nazwie "Arabella".
    Swoją wykonałam z mega kolorowej i cudownej wełny 100% Liloppi Lovis w kolorach jesiennych liście, stąd jej nazwa. Wbrew pozorom jest dość prosta do wykonania i nie wymaga dużych umiejętności robienia na drutach. Warto spróbować, bo robi się fantastycznie. 

    Ach te przejścia kolorów, zauroczyły mnie bardzo... :)
    Pozdrawiam serdecznie :*

czwartek, 17 sierpnia 2017

    Urlop minął niepostrzeżenie i trzeba było wrócić do szarej rzeczywistości. Z dnia na dzień ubyło czasu na robótkowanie. Poza tym powoli zaczynam urządzać swoją nową pracownię, tylko swoją, wymarzoną. Będzie to chyba najbardziej wypieszczone pomieszczenie w całym domu. Nawet sama kładę cegiełki na ścianę. Na pewno pochwalę się efektami, gdy już wszystko będzie gotowe :)
    Jak już kiedyś pisałam, wspólnie z Karoliną z Liloppi założyłyśmy grupę na Facebook'u "Chusty i szale razem dziergane", na którą wszystkich serdecznie zapraszamy. Celem grupy jest wspólne realizowanie projektów, które proponujemy. Co ok. 5-8 tygodni zaczynamy nową pracę szydełkową, bądź drutową (na zmianę). Pomagamy sobie, dopingujemy, chwalimy się...
    Jako pierwszą robiłyśmy chustę o nazwie "Lost in Time" z dość popularnego ostatnimi czasy wzoru. Swoją wykonałam z włóczki akrylowej Muffin dostępnej tutaj. Robiło się fantastycznie, miło i przyjemnie. Już mam w planach kolejne rzeczy z tej włóczki.


 

    Obecnie dziergamy chustę o nazwie "Arabella", bardzo wciągający wzór :) Zachęcamy :)
    Dziękuję za miłe słowa odnośnie mojego kardiganu.

    Pozdrawiam serdecznie :*

poniedziałek, 31 lipca 2017

    Urlop, odpoczynek, morze, słońce, plaża... Czego chcieć więcej? Chyba tylko tego, żeby czas leciał wolniej ;p
    Jeszcze przed wyjazdem skończyłam mój niedawni zaczęty kardigan z cudnej włóczki Liloppi Pudding, którą możecie zobaczyć tutaj. Składa się z trzech pojedynczych nitek, które zmieniając kolor w odpowiednich miejscach dają efekt ombre. Ma bardzo oryginalny skład: 30% wełna, 10% moher, 30% akryl oraz 30% poliakryl, który sprawia, że gotowy wyrób jest miękki, puchaty, bardzo ciepły i przyjemny. Według producenta sugerowany rozmiar drutów to 10-12, ale ja uważam, że to stanowczo za duże i używałam 7 mm. Robótka dość szybko przybywała i cieszyła oko :)
    Sweterek powstał z jednego niecałego motka całkowicie bez wzoru. Taki kardigan nie musi być dopasowany, także robiłam go bez stresu. Planuję zrobić krótki opis/tutorial jak się za niego zabrać.
    Przyznam, że bardzo się przydaje na wieczornych spacerach brzegiem morza :)

    Pokochałam go od pierwszego przymierzenia :) Już wiem, że będzie następny, ale w innym kolorze.
    Tymczasem życzę Wam również odpoczynku i pozdrawiam z uroczego Sopotu :*

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 9