Cześć! Jestem Dagmara- nauczycielka, oligofrenopedagog, żona, robótko i zakupoholiczka... Podstaw szydełkowania nauczyła mnie babcia w dzieciństwie, ale dopiero kilkanaście lat później zaczęłam pracować na schematach. Na blogu prezentuję swoje prace, ale nie tylko szydełkowe. Od jakiegoś czasu również szyję, a także lubię eksperymentować z innymi technikami. Zapraszam!
| < Listopad 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30      
Zakładki:
Ciekawe blogi- blogspot
Ciekawe blogi- blox
Polskie Rękodzieło - katalog blogów

zBLOGowani.pl
niedziela, 19 listopada 2017

    ... to że mam zaczętych kilkanaście robótek i wciąż chęci na rozpoczynanie kolejnych, to już na pewno wiecie. Niemniej jednak raz na jakiś czas staram się kończyć jakiegoś "ufoka", który leży i leży w koszyku. Właśnie ostatnio udało mi się coś takiego dokonać! ;p
    Ten tuniko-sweter był wyjątkowo pechowy. Z założenia miał być wykonany na podstawie wzoru Dropsa. Miałam już około połowy, a zamiast normalnego swetra wyszło coś w rodzaju worka na ziemniaki- szerokie, sterczące coś. No nic... sprułam. Wiedziałam, że trzeba kombinować samemu, bo wzór dla mnie jest nieodpowiedni. Wprowadziłam pewne modyfikacje i znowu robiłam, robiłam, po czym stwierdziłam, że znowu coś mi nie pasuje (już nawet nie pamiętam co ;p). Zaczęłam trzeci raz i dalej nie jest taki, jak chciałam, ale już mi się podoba, więc zostawiłam. Miał mieć długi rękaw, jednak stwierdziłam, iż bardziej praktyczny dla mnie będzie w takim wydaniu- ubierany na cienką, gładką bluzkę.
    Projekt powstał z włoskiej włóczki (mieszanki wełny i akrylu) z dodatkami błyszczącej nitki. Wyszedł wspaniały, miękki, ciepły, a co najważniejsze nie gryzie. Już niebawem w sklepiku Liloppi pojawi się bardzo podobna włóczka (ta sama grubość), lecz bez błyszczącej nitki pod nazwą Liloppi Pagliaccio :)

A tymczasem już niebawem pojawi się nowość Liloppi Pagliaccio. Obserwujcie uważnie!

    Jak Wam się podoba?

    Pozdrawiam serdecznie :)

niedziela, 12 listopada 2017

    Odkąd zrobiłam moją pierwszą entrelakową chustę, pokochałam bezgranicznie ten wzór. Mam już zaczętą kolejną w ramach wyzwania na naszej grupie facebook'owej "Chusty i szale razem dziergane", ale z racji, że jest dość pracochłonna, potrzebuję jeszcze trochę czasu, aby ją ukończyć.
    Od pewnego czasu nosiłam się z zamiarem wykonanie także rękawiczek tym sposobem. Znalazłam kilka ciekawych inspiracji, ale problem był z opisem, wzorem, czy tutorialem. Mimo przeszkód w końcu się udało stworzyć komplet cieplutkich wełnianych rękawic. Najważniejsze było to, że się odważyłam spróbować ;p Rzuciłam wszystko i jedną całą niedzielę poświęciłam właśnie im (a dokładniej jej, bo w jeden dzień udało się zrobić jedną). Wybrałam dwie włóczki: Tines 100% litewskiej wełny (https://liloppi.pl/c/tines/) oraz Ice Yarns Madonna w składzie 30% moher, 40% wełna i 30% akryl.
    Patrząc teraz z perspektywy czasu, nie taki diabeł straszny... jeśli ktoś zapoznał się już z tą techniką robienia na drutach, z pewnością sobie poradzi. W grudniu planuję przygotować tutorial ze zdjęciami :)

    Jak Wam się podobają?
    Pozdrawiam :*

poniedziałek, 06 listopada 2017

    Uwielbiam wszelkiego rodzaju torebki, torby, bawełniane "shoppery". Przeważnie z każdego wyjazdu sobie taką przywożę. Od dłuższego czasu odglądałam na Pinterescie torebki "Lunch Box", które na górze ściągane są za pomocą sznurka. Podobne miałam okazję oglądać na Drutozlocie w Toruniu autorstwa Basi (Urbasia Tworzy). Jedną inną (w formie kosmetyczki) nawet sobie kupiłam.
    Długo się zabierałam za szycie w mojej nowej pracowni (zdjęcia zrobię za jakiś czas), aż w końcu przyszedł ten dzień. Warstwy materiałów i wypełnienia zszyte są za pomocą lamówki. Szczerze mówiąc nie jestem z niej jakoś bardzo zadowolona jeżeli chodzi o wykonanie. Chyba tak bardzo nie mogłam doczekać się efektu, że zbyt się spieszyłam. Teraz już pewnie rzeczy wykonałabym inaczej. Może jeszcze kiedyś podejmę wyzwanie stworzenia podobnej, ale chyba nie prędko ;p

    Nazwałam ją "wyjściowa", bo będę zabierać ją z robótką "na wynos", dlatego ma nawet odblask hehe.

    Pozdrawiam :)

 

czwartek, 26 października 2017

    Ostatnio bardzo zaniedbałam mój Summer Cal i miałam z tego powodu spore wyrzuty sumienia. W zasadzie do motywu 11 byłam bardzo systematyczna, a teraz nadrobię zaległości. Obiecałam sobie kiedyś, że całość skończę do Bożego Narodzenia... Czy się uda? Zobaczymy. Staram się nigdy nie robić swoich projektów wbrew sobie, bez ochoty i weny, ale wyjątki oczywiście się zdarzają :)
    Motywy Emerald ukończyłam już jakiś czas temu, ale albo nie było czasu na zrobienie zdjęć, albo miałam coś ciekawszego do pokazania. Aż w końcu nadszedł dzień dzisiejszy i w końcu zebrałam się w sobie.

    Obecnie pracuję nad ostatnią partią kwadratów "Jade". Później wielkie zszywanie. Już nie mogę się doczekać... a dotychczasowe efekty mojej pracy wyglądają tak:

    Pozdrawiam :*

niedziela, 22 października 2017

    Aura dzisiaj nie najlepsza, ale udało mi się trafić na brak deszczu, żeby cyknąć kilka fotek mojego przedwczoraj ukończonego projektu :)
    Po raz drugi jest to "Arabella" i mimo tego, że już pracowałam na tym wzorze, wcale mi się nie nudziło. To naprawdę bardzo wdzięczna robótka, dość łatwa, a zarazem efektowna. Pewnie jeszcze wrócę do tego wzoru nie raz.
    Chustę robiłam z podwójnej nitki włóczki Nako Arya Ebrulu od Liloppi oczywiście. Zgodnie z upodobaniem nowego właściciela (a raczej właścicielki) tego cuda, wybrałam kolor "Zakochanie"- odcienie różu, fioletu i fuksji. Gotowa praca wyszła mięciutka, puszysta i mega cieplutka. W sam raz na nadchodzącą zimę.

    Idealnie pasuje do mojego nowego płaszczyka, dlatego ciężko mi będzie się z nią rozstać :)
    Pozdrowienia :*

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 49