Cześć! Jestem Dagmara- nauczycielka, oligofrenopedagog, żona, robótko i zakupoholiczka... Podstaw szydełkowania nauczyła mnie babcia w dzieciństwie, ale dopiero kilkanaście lat później zaczęłam pracować na schematach. Na blogu prezentuję swoje prace, ale nie tylko szydełkowe. Od jakiegoś czasu również szyję, a także lubię eksperymentować z innymi technikami. Zapraszam!
| < Czerwiec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30    
Zakładki:
Ciekawe blogi- blogspot
Ciekawe blogi- blox
Polskie Rękodzieło - katalog blogów

zBLOGowani.pl
niedziela, 25 czerwca 2017

    Dzisiaj ostatni zaległy post... i to jak zaległy :)
    Przedstawiam kolejne etui na szydełka, już nawet nie wiem które to z kolei, bo przestałam liczyć. Cieszą się sporą popularnością, co jest dla mnie niezwykle ważne. Uwielbiam wszystkie swoje etui, dlatego z wielką przyjemnością szyję je dla innych maniaczek szydełek i drutów.
    Dodatkową zaletą (oprócz funkcjonalności) są różne zestawienia kolorów i wzorów. Każdy może mieć takie, jakie chce :) Ja kocham kolorowe.

    ... i jestem "na czysto" z wpisami :) Już niebawem pokażę Wam mój nowy, drutowy projekt.

    Pozdrawiam serdecznie :*

poniedziałek, 19 czerwca 2017

    Żeby nie było monotonnie- tylko chusty i Summer Cal, dzisiaj pokażę coś innego- pierwszą skończoną rzecz do nowego domu.
    Uwielbiam nowości włóczkowe i zawsze bardzo chętnie je testuję. Tym razem miałam okazję pracować na niesamowitej bawełnie Nizza firmy Grundl. Bardzo miękka i delikatna, a co najważniejsze rewelacyjnej jakości. Jest oryginalna ze względu na efekt "stone washed" (wygląda jak poprzecierana). Wykonałam z niej poduszkę z kwadratów "Sunburst Square".

    Na blogu Liloppi, a dokładnie tutaj, przygotowałam mały tutorial jak zrobić taki kwadrat. Z chęcią odpowiem na wszystkie pytania :)

    W planach mam już kolejne poduszki z tej włóczki do kolekcji. Jestem zakochana <3
    A jak Wam się podoba?

    Pozdrawiam serdecznie :*

sobota, 17 czerwca 2017

    Mój Summer Cal wzbogacił się o kolejną (już ósmą) partię elementów. Tym razem doszedł kolor pomarańczowy. Im bliżej końca, tym ochota robienia większa. Może nawet podczas urlopu przyspieszę tempa... kto wie :)
    Oprócz robienia, zmieniłam również trochę koncepcję całości, a dokładniej wymiary. Kiedy zaczynałam ten projekt mieszkaliśmy w bloku, małe pokoje i mniejsze łóżko. Teraz będzie sypialnia z prawdziwego zdarzenia, tak więc i narzuta musi być odpowiednia. Docelowo ma być to wymiar 210x180, a kwadratów będzie 396 (ciut więcej niż pierwotnie). Zmiany te nie wpłyną jednak jakoś znacząco na całość przebiegu prac :)

    A tu mała zajawka całości, żeby można było sobie to lepiej wyobrazić :)

     Bardzo się cieszę, że moja chusta "Magic Glitz" tak bardzo Wam się spodobała. Obecnie pracuję nad inną, bardziej stonowaną, ale równie ciekawą :)

    Pozdrawiam serdecznie :)



niedziela, 04 czerwca 2017

    Kolejny projekt skończony! Bardzo się cieszę, ponieważ teraz mam w planach systematycznie kończyć zaczęte robótki. Tą chustę zaczęłam jeszcze w ubiegłym roku, kilka dni przed Sylwestrem i choć cały czas była w pobliżu, rzadko do niej sięgałam.
    Na dzisiaj zaplanowałam zrobienie wykończenia w postaci pomponów oraz zdjęć. Dosłownie ścigałam się z deszczem, bo podczas prac końcowych widziałam nadchodzące chmury. Szybko wyszłam do ogrodu z aparatem, a po chwili już zaczęło kropić, dlatego nie miałam zbyt wiele czasu na przemyślenie ujęć. Niemniej jednak zdjęcia są i uciekłam przed ulewą.
    Chusta o tradycyjnym kształcie, bardzo łatwa do zrobienia. Efekt zawdzięczam fantastycznej włóczce od Liloppi, która kiedyś widniała pod nazwą Magic Glitz, a dzisiaj możecie ją znaleźć jako Flora Lurex.

    Efekt mnie jak najbardziej zadowala. Jeszcze pewnie kiedyś wrócę do tej włóczki w innym kolorze.
    Pozdrawiam :)

    Po raz kolejny dostałam nominację w zabawie "Liebster award- Discover new blogs!", tym razem od przemiłej właścicielki bloga Neiti Novelties, na którego serdecznie Was zapraszam. Ja sama bardzo często na niego zaglądam :) Jest mi bardzo miło, że Agnieszka i o mnie pomyślała.
    Pierwszy raz zetknęłam się z LA we wrześniu 2015 roku- możecie o tym przeczytać tutaj. Przypomnę w skrócie o co chodzi w tej zabawie. Otóż polega ona na ty, że blogerzy odpowiadają na 11 pytań zadanych przez osobę, która ich nominowała, a następnie sami wymyślają 11 pytań i nominują kolejne blogi (najlepiej, by ich też było 11 i nie wolno nominować bloga, od którego otrzymało się wyzwanie). W ten sposób mamy okazję poznać inne blogi, których dotąd nie znaliśmy i poszerzyć horyzonty.

A więc przystępuję do odpowiadania na pytania zadane przez Agnieszkę:

1. Możesz zjeść obiad z dowolną osobą, która kiedykolwiek chodziła po Ziemi. Kto by to był?

Przy tym pytaniu odpowiedź nasuwa się jakby z automatu- jakiś aktor, idol... Ja natomiast bardzo bym chciała spędzić choć kilka minut (nie wymagam nawet obiadu) z moją najukochańszą prababcią Adą, której niestety nie ma już wśród. Była nie tylko wspaniałą babcią, ale przede wszystkim cudownym człowiekiem.

2. Twoje filmowe „guilty pleasure” – produkcja, którą uwielbiasz, ale masz świadomość, że generalnie jest uważana za gniot.

Szczerze przyznam, że rzadko oglądam filmy. Mam jakiś deficyt podzielności uwagi, a że w zasadzie każdą wolną chwilę spędzam na szydełkowaniu, bądź robieniu na drutach, to czasu na oddanie się w pełni jakieś produkcji filmowej już nie mam. Chodzi bowiem o to, iż po kilkunastu minutach filmu, już nie wiem o co chodzi, bo tak głęboko jest oddana mojej pasji "hand made". W związku z tym przeważnie włączam seriale, które nie wymagają od nas dużego skupienia, albo filmy już mi znane. Idąc tym tropem jeden z moich ulubionych filmów to "Kogel Mogel"- stara polska produkcja. Szczerze mówiąc nie wiem, czy jest uznawana za gniot, czy nie, ale ja za nią przepadam.

3. Twoje mieszkanie staje w płomieniach! Co ocalisz przed pożogą? Możesz wybrać tylko to, co faktycznie jesteś w stanie unieść i wynieść z domu (zakładamy, że Twoja rodzina i zwierzęta są bezpieczni).

Kiedyś właśnie się nad tym zastanawiałam. Oczywiście pies jest poza wszelką kolejnością, ale skoro jego nie bierzemy pod uwagę, to ratowałabym wszystko z mojej pracowni. Jeżeli miałabym chociaż kilkanaście minut, wyniosłabym wszystko, ale w pierwszej kolejności byłyby to maszyny oraz druty i szydełka.

4. Możesz zamieszkać w dowolnym miejscu świata – jakie miejsce wybierasz i dlaczego?

Jeszcze kilka miesięcy temu moja odpowiedź byłaby następująca: "dom z ogrodem oraz miejscem na pracownię". Dzisiaj sytuacja wygląda inaczej- dom kupiony, remont w trakcie, pracownia będzie... Tak więc myślę, że chcę tutaj zostać!

5. Masz możliwość otrzymywania do końca życia za darmo jednego produktu. Co by to było?

Odpowiedź jest bardzo prosta- włóczki.

6. Co w codziennym życiu przyprawia Cię o dreszczyk grozy?

Piraci drogowi codziennie dbają o poziom mojej adrenaliny- wyprzedzanie na trzeciego, wpychanie się w ostatniej chwili etc.

7. Psy czy koty? Tak, wiem, kij w mrowisko :P

Jestem typową zwierzęciarą, dla której dobro zwierząt jest najważniejsze. Zawsze były one obecne w moim życiu i domu. Obecnie posiadam psa, kota nigdy nie miałam i wiem, że jeżeli sugerowałabym się własnymi doświadczeniami, moja odpowiedź nie byłaby obiektywna. Tak więc uważam, że zarówno jedni, jak i drudzy są "the best"- przyjaciel to przyjaciel!

8. Gdybyś wiedział/a, że na pewno Ci się uda, czego spróbowałbyś/spróbowałabyś w swoim życiu?

Kiedyś byłoby to prawo jazdy, teraz już je mam, więc tak sobie myślę, że bardzo chciałabym nauczyć się perfect języka obcego :)

9. Jaki jest Twój ulubiony film od Disney•Pixar? :)

Ratatouille.

10. Jaka jest Twoja ulubiona dyscyplina sportowa do…. kibicowania?

Za sportem ogólnie nie przepadam, ale idąc trochę za mężem, to żużel.

11. Z którego swojego blogowego wpisu jesteś najbardziej zadowolona?

Jakbyś zapytała o robótkę, to byłabym w stanie określić, ale wpis... hmm... zupełnie nie wiem. Chyba z tego, który piszę teraz, szczery, długi i bardzo przemyślany :)

 

A oto moja lista pytań:

1. Od kiedy prowadzisz bloga i co Cię skłoniło do jego założenia?

2. Jaki przedmiot byłoby Ci najtrudniej oddać/wyrzucić?

3. Który dzień ze swojego życia chciałabyś powtórzyć?

4. Na co wydałabyś ostatnie pieniądze?

5. Jaką zabawę z dzieciństwa najmilej wspominasz i dlaczego?

6. Na czym każdego dnia spędzasz najwięcej czasu?

7. Jaka była największa przygoda Twojego życia?

8. Jaki Twoim zdaniem jest niezawodny sposób na relaks?

9. Czego boisz się najbardziej?

10. Góry czy morze?

11. Jakie składniki wybierzesz do swojej ulubionej pizzy?

 

    Pisząc te pytania przypomniała mi się pewna rzecz z dzieciństwa- "Złote myśli"- specjalny zeszyt z listą pytań, który dawało się koleżankom. Pamiętacie?

    A oto lista blogów, które nominuję do zabawy. Udział oczywiście jest dowolny i jeżeli ktoś z Was nie ma ochoty, wcale się nie obrażę :)

Passionfruit

Niesforne druty

Szydełkowe co nieco

Lady with crochet

Szydełkowy królik

Antydepresanty manualne

Szóste niebo robótki ręczne

Domowa cukiernia Ewy

W mojej kuchni

Zacisze moje

Szydełkowe cudasie

 

Serdecznie Was pozdrawiam :)