Cześć! Jestem Dagmara- nauczycielka, oligofrenopedagog, żona, robótko i zakupoholiczka... Podstaw szydełkowania nauczyła mnie babcia w dzieciństwie, ale dopiero kilkanaście lat później zaczęłam pracować na schematach. Na blogu prezentuję swoje prace, ale nie tylko szydełkowe. Od jakiegoś czasu również szyję, a także lubię eksperymentować z innymi technikami. Zapraszam!
| < Lipiec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31            
Zakładki:
Ciekawe blogi- blogspot
Ciekawe blogi- blox
Polskie Rękodzieło - katalog blogów

zBLOGowani.pl
poniedziałek, 31 lipca 2017

    Urlop, odpoczynek, morze, słońce, plaża... Czego chcieć więcej? Chyba tylko tego, żeby czas leciał wolniej ;p
    Jeszcze przed wyjazdem skończyłam mój niedawni zaczęty kardigan z cudnej włóczki Liloppi Pudding, którą możecie zobaczyć tutaj. Składa się z trzech pojedynczych nitek, które zmieniając kolor w odpowiednich miejscach dają efekt ombre. Ma bardzo oryginalny skład: 30% wełna, 10% moher, 30% akryl oraz 30% poliakryl, który sprawia, że gotowy wyrób jest miękki, puchaty, bardzo ciepły i przyjemny. Według producenta sugerowany rozmiar drutów to 10-12, ale ja uważam, że to stanowczo za duże i używałam 7 mm. Robótka dość szybko przybywała i cieszyła oko :)
    Sweterek powstał z jednego niecałego motka całkowicie bez wzoru. Taki kardigan nie musi być dopasowany, także robiłam go bez stresu. Planuję zrobić krótki opis/tutorial jak się za niego zabrać.
    Przyznam, że bardzo się przydaje na wieczornych spacerach brzegiem morza :)

    Pokochałam go od pierwszego przymierzenia :) Już wiem, że będzie następny, ale w innym kolorze.
    Tymczasem życzę Wam również odpoczynku i pozdrawiam z uroczego Sopotu :*

piątek, 21 lipca 2017

    Nadszedł długo wyczekiwany czas- urlop :) Mam w planach robótkować, robótkowac i jeszcze raz robótkować... bez przerwy i wyrzutów sumienia. Trochę zaległości się nazbierało, a poza tym cały czas mam wrażenie, że robię jakoś wolno, mało... Pomysłów pełna głowa, włóczek pełne szafy i kartony, a czasu brak :) Pewnie macie podobnie.
    Tymczasem chciałam pokazać dziewiątą partię kwadratów mojego Summer Cal'u o nazwie "Gold".

    Za niedługo kończę już partię dziesiątą i zostaną mi tylko dwie :)
    Pozdrawiam serdecznie :*

środa, 05 lipca 2017

    Kiedy zrobiłam chustę Marled Magic Shawl z anglojęzycznego opisu, nabrałam więcej odwagi do zagranicznych wzorów. Tym razem zdecydowałam się na chustę/ otulacz/ szal o ciekawej nazwie "Red Katana". Opis jest dość łatwy, nie zawiera żadnych niezrozumiałych, czy skomplikowanych elementów. Można go modyfikować w taki sposób, aby wydłużyć, bądź skrócić całość.
    Pewnie zastanawiacie się czemu nazwałam ten projekt otulaczem. Otóż wybrałam dość grubą włóczkę Liloppi Lisę- to 100% wełna włoska, o bardzo dobrze zwiniętym splocie i w pięknych, nasyconych barwach, stąd też moja "Red Katana" jest dość okazała- ma ponad 230 cm. W związku z tym można się nią bardzo starannie owinąć, otulić i żaden chłód nam nie straszny, bo wełna to jednak wełna :) Będzie idealna na mroźne, zimowe dni.


  

    Myślę, że jeszcze kiedyś wrócę do tego wzoru, może z jakąś cieńszą włóczką :) Efekt jest moim zdaniem bardzo fajny i oryginalny :) A jak Wam się podoba?
    Pozdrawiam serdecznie :*