Witajcie na moim blogu! Na początek może napiszę kilka słów o sobie. Jestem Dagmara- nauczycielka i oligofrenopedagog. Druty i szydełko to moja wielka miłość. Namiętnie kupuję włóczki i inne akcesoria robótkowe. Mam silną potrzebę posiadania tego wszystkiego, mimo, iż zdaję sobie sprawę, że nie dam rady tego przerobić p Ponadto jestem współzałożycielką facebook owej grupy Chusty i szale razem dziergane . Również maszyna do szycia nie jest mi obca. Bardzo lubię projektować i szyć etui na druty i szydełka właśnie. Aktualnie zawodowo również jestem związana ze sztuką i zarażam moich uczniów pasją tworzenia :
sobota, 06 stycznia 2018

    Na swoim koncie mam już kilkanaście etui uszytych według własnego projektu. Były to etui na druty wymienne i te z żyłką, a także na szydełka. Nie przepadam za szyciem kilka razy tego samego, lubię eksperymentować, zmieniać, wypróbowywać nowe pomysły. Jestem wtedy ciekawa efektu i chce mi się szyć. Bardzo chciałam podarować Karolinie etui inne niż te, które już ma. Wpadłam wtedy na pomysł, że będzie to etui z możliwością przechowywania drutów pończoszniczych (skarpetkowych). Przemyślałam sprawę, narysowałam prowizoryczny projekt, wybrałam materiały i tak oto powstało:

    Oprócz miejsca na wcześniej wspomniane druty skarpetkowe, w etui są przegródki również na druty wymienne lub szydełka, a także na druty stałe. Dodatkowo wyposażyłam je w małą kieszonkę na żyłki, czy inne potrzebne drobiazgi. To kolejny model w moim dorobku, a w planach mam kolejny. Tym razem dla siebie, bo mojego druty pończosznicze i dwa komplety szydełek również nie mają się gdzie podziać :)

    Pozdrawiam Was w Nowym Roku.

niedziela, 31 grudnia 2017

    Ten rok upłynął mi bardzo pracowicie i udanie pod względem robótek. Ogólnie na inne sprawy też nie mogę narzekać- nowa, świetna praca, nowy, duży dom... cóż, jest jeszcze jedna rzecz, której nie mam, ale za to mam nadzieję, że nadchodzący rok mi ją przyniesie :)

    A tutaj małe przypomnienie niektórych prac 2017 roku :)

 

    Korzystając z okazji chciałam Wam również złożyć serdecznie życzenia:

Niech Nowy Rok zabłyśnie dla Was tęczy kolorami
I rozsypie się nad głowami szczęście i uśmiechów moc
I niech zostanie na 12 miesięcy z Wami
Nie tylko w tę Sylwestrową noc :)

Pozdrawiam Was serdecznie :*

16:01, daga313
Link Komentarze (9) »
czwartek, 28 grudnia 2017

    Ostatnie dwa tygodnie przed świętami miałam mały czapkowy maraton. Wcześniej postanowiłam, że w tym roku nie będę dawać własnoręcznie robionych prezentów i dam wszystkim odpocząć od mojej twórczości. Wtedy powoli tworzyłam sobie komin i opaskę (które pokażę w kolejnym poście). Aż tu nagle podczas poszukiwań prezentowych uzmysłowiłam sobie, że nie wiem zupełnie co mam kupić teściowej. Przypomniało mi się, iż kiedyś wspominała o czapce z pomponem, a dodatkowo podobały jej się moje entrelakowe rękawiczki. Wybrałam więc włóczkę i przystąpiłam do pracy.
    Najpierw powstała taka czapka z błyszczącą nitką (to pierwsza konkretna i udana praca z warkoczami) ;p

    Już w trakcie robienia tej czapki, babcia zażyczyła sobie podobną w kolorach ciemniej fuksji. Tak więc przystąpiłam do pracy i stworzyłam kolejną z Liloppi Pagliaccio:

    Jak robiłam tą drugą, pomyślałam, że skoro teściowa i babcia będą miały, to wypada zrobić również mamie, żeby nie czuła się poszkodowana. Powstała kolejna również z Liloppi Pagliaccio:

    Ostatnia najbardziej kolorowa była elementem prezentu gwiazdkowego dla Karolinki:

    Wszystkie są do siebie podobne, ale każda jest troszkę inna. Robiłam je "na oko", ale mam mniej więcej rozpisane co, gdzie i ile :) Tak więc jakby ktoś chciał mogę pomóc, czy podpowiedzieć. Moje czapki mają dodatkowo odpinane pompony, które zamontowałam na guzik. Robi się je bardzo szybko i potrzeba niecały 100 g motek.

    Jak wspominałam wcześniej, teściowa chciała jeszcze rękawiczki. Nie miałam ochoty robić znowu entrelakowych, więc wykonałam takie z warkoczem... ale żeby nie było nudno i zbyt łatwo, postanowiłam wrobić kciuk klinem (podobnie jak w entrelakowych, ale trochę inaczej).

    Teraz robię czapeczkę dla siebie :)
    Jak Wam się podobają?

Pozdrawiam serdecznie :*

 

sobota, 23 grudnia 2017

    Przed świętami zaległości blogowe bardzo wzrosły. Już miesiąc temu skończyłam kolejną chustę z wyzwania na naszej grupie "Chusty i szale razem dziergane". Zawiesiłam ją na manekinie i tak po cichutku sobie czekała. Nadszedł już kolejny projekt do wykonania, a ja nie pochwaliłam się poprzednim... Dziś czas to zmienić!
    Chusta "Rachel" jest dość prosta i nadaje się do wykonania nawet przez osobę niedoświadczoną w kwestii szydełka. Oprócz tego robi się ja szybko, a dzięki różnokolorowej włóczce o długich przejściach kolorów można otrzymać fajny efekt. Swoją wykonałam z mieszanki akrylu i bawełny (50%/50%) Garnmanufaktur LoLa. Robiło się bardzo przyjemnie, a gotowy wyrób jest miękki i ładnie się układa pod szyją. Jeden motek wystarczył na sporą chustę, a jeszcze zostało na cieniutkie frędzelki. Nazwa jakoś sama mi się nasunęła, jak tylko zobaczyłam te cudowne, trochę indiańskie kolorki. Mam jeszcze kilka bobbelków tej włoczki w innych kolorach i na pewno prędzej czy później powstanie z nich coś fajnego :)

    Wzór na tę chustę znajdziecie na grupie, na którą serdecznie Was zapraszam.

    A tymczasem, korzystając z okazji, chciałam złożyć Wam najserdeczniejsze życzenia zdrowych i pogodnych Świąt Bożego Narodzenia. Niech ten czas spędzony w gronie najbliższych napełni Wasze serca spokojem i radością. Niech błogosławieństwo Bożego Dzieciątka towarzyszy Wam przez całe Wasze życie, a szczere i najpiękniejsze Bożonarodzeniowe życzenia spełniają się w każdym momencie. Ponadto dla wszystkich "po fachu" mnóstwa inspiracji i czasu wolnego w Nowym Roku :)

    Pozdrawiam serdecznie i uciekam do kuchni :)

sobota, 09 grudnia 2017

    Już trochę tych etui uszyłam i wszyscy są bardzo zadowoleni. Coraz słyszę pochlebne słowa o nich, z czego się bardzo cieszę. Przyznam, że uszycie takiego, bądź podobnego, to dość żmudna praca i zajmuje trochę czasu. Małe elementy, detale, wykończenia... za to efekt końcowy wart jest wszystkiego. Najbardziej w nich lubię to, że można dopasować je do potrzeb właściciela- pod względem koloru, rozmiaru, dokładnego przeznaczenia :)
    Tym razem powstało pastelowe etui na druty wymienne (krótkie i długie) oraz druty na żyłce. Dodatkowa kieszonka na zamek pozwala na przechowywanie żyłek, nożyczek, czy innych potrzebnych akcesoriów.

    Obecnie pracuję nad następnym, ale zaprezentuję je dopiero, jak trafi już w ręce nowej właścicielki :)

    Dziękuję za komentarze i wszystkie odwiedziny :)

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 54
| < Czerwiec 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30  
Zakładki:
Ciekawe blogi- blogspot
Ciekawe blogi- blox
Polskie Rękodzieło - katalog blogów

zBLOGowani.pl