Cześć! Jestem Dagmara- nauczycielka, oligofrenopedagog, żona, robótko i zakupoholiczka... Podstaw szydełkowania nauczyła mnie babcia w dzieciństwie, ale dopiero kilkanaście lat później zaczęłam pracować na schematach. Na blogu prezentuję swoje prace, ale nie tylko szydełkowe. Od jakiegoś czasu również szyję, a także lubię eksperymentować z innymi technikami. Zapraszam!
| < Październik 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
Zakładki:
Ciekawe blogi- blogspot
Ciekawe blogi- blox
Polskie Rękodzieło - katalog blogów

zBLOGowani.pl
piątek, 30 czerwca 2017

    Dzisiaj mało pisania, ale dużo zdjęć. Wczoraj skończyłam fantastyczną chustę, tzw. wirusa. Bardzo popularny wzór, za to efekt zawsze zaskakująco piękny, zwłaszcza przy użyciu cieniowanej włóczki. Śmieję się, że zaczęłam wirusa, a wirus sam mnie dopadł, bo dostałam ospę... No cóż- jest przymusowy urlop.
    Swoją chustę wykonałam z rewelacyjnej włóczki Liloppi Souffle- połączenie bawełny z poliestrem. Właśnie dzięki tej niteczce poliestru gotowa praca jest idealna, nie wymaga blokowania, co dla mnie jest chyba największą zaletą. Już wiem, że będę z tej samej włóczki robić firanki, bo jedyny ich minus (krochmalenie i naciąganie) zniknął. Souffle występuje w wielu zestawieniach kolorów, a także w wariantach jednokolorowych. Więcej o tej niteczce możecie przeczytać tutaj. Na chustę sporych rozmiarów wystarczy już jeden motek :)

    Podczas sesji wiatr chciał porwać i mnie i chustę, ale udało się :)
    Jak Wam się podoba?
    Pozdrawiam :)

niedziela, 25 czerwca 2017

    Dzisiaj ostatni zaległy post... i to jak zaległy :)
    Przedstawiam kolejne etui na szydełka, już nawet nie wiem które to z kolei, bo przestałam liczyć. Cieszą się sporą popularnością, co jest dla mnie niezwykle ważne. Uwielbiam wszystkie swoje etui, dlatego z wielką przyjemnością szyję je dla innych maniaczek szydełek i drutów.
    Dodatkową zaletą (oprócz funkcjonalności) są różne zestawienia kolorów i wzorów. Każdy może mieć takie, jakie chce :) Ja kocham kolorowe.

    ... i jestem "na czysto" z wpisami :) Już niebawem pokażę Wam mój nowy, drutowy projekt.

    Pozdrawiam serdecznie :*

poniedziałek, 19 czerwca 2017

    Żeby nie było monotonnie- tylko chusty i Summer Cal, dzisiaj pokażę coś innego- pierwszą skończoną rzecz do nowego domu.
    Uwielbiam nowości włóczkowe i zawsze bardzo chętnie je testuję. Tym razem miałam okazję pracować na niesamowitej bawełnie Nizza firmy Grundl. Bardzo miękka i delikatna, a co najważniejsze rewelacyjnej jakości. Jest oryginalna ze względu na efekt "stone washed" (wygląda jak poprzecierana). Wykonałam z niej poduszkę z kwadratów "Sunburst Square".

    Na blogu Liloppi, a dokładnie tutaj, przygotowałam mały tutorial jak zrobić taki kwadrat. Z chęcią odpowiem na wszystkie pytania :)

    W planach mam już kolejne poduszki z tej włóczki do kolekcji. Jestem zakochana <3
    A jak Wam się podoba?

    Pozdrawiam serdecznie :*

sobota, 17 czerwca 2017

    Mój Summer Cal wzbogacił się o kolejną (już ósmą) partię elementów. Tym razem doszedł kolor pomarańczowy. Im bliżej końca, tym ochota robienia większa. Może nawet podczas urlopu przyspieszę tempa... kto wie :)
    Oprócz robienia, zmieniłam również trochę koncepcję całości, a dokładniej wymiary. Kiedy zaczynałam ten projekt mieszkaliśmy w bloku, małe pokoje i mniejsze łóżko. Teraz będzie sypialnia z prawdziwego zdarzenia, tak więc i narzuta musi być odpowiednia. Docelowo ma być to wymiar 210x180, a kwadratów będzie 396 (ciut więcej niż pierwotnie). Zmiany te nie wpłyną jednak jakoś znacząco na całość przebiegu prac :)

    A tu mała zajawka całości, żeby można było sobie to lepiej wyobrazić :)

     Bardzo się cieszę, że moja chusta "Magic Glitz" tak bardzo Wam się spodobała. Obecnie pracuję nad inną, bardziej stonowaną, ale równie ciekawą :)

    Pozdrawiam serdecznie :)



niedziela, 04 czerwca 2017

    Kolejny projekt skończony! Bardzo się cieszę, ponieważ teraz mam w planach systematycznie kończyć zaczęte robótki. Tą chustę zaczęłam jeszcze w ubiegłym roku, kilka dni przed Sylwestrem i choć cały czas była w pobliżu, rzadko do niej sięgałam.
    Na dzisiaj zaplanowałam zrobienie wykończenia w postaci pomponów oraz zdjęć. Dosłownie ścigałam się z deszczem, bo podczas prac końcowych widziałam nadchodzące chmury. Szybko wyszłam do ogrodu z aparatem, a po chwili już zaczęło kropić, dlatego nie miałam zbyt wiele czasu na przemyślenie ujęć. Niemniej jednak zdjęcia są i uciekłam przed ulewą.
    Chusta o tradycyjnym kształcie, bardzo łatwa do zrobienia. Efekt zawdzięczam fantastycznej włóczce od Liloppi, która kiedyś widniała pod nazwą Magic Glitz, a dzisiaj możecie ją znaleźć jako Flora Lurex.

    Efekt mnie jak najbardziej zadowala. Jeszcze pewnie kiedyś wrócę do tej włóczki w innym kolorze.
    Pozdrawiam :)

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 48