Witajcie na moim blogu! Na początek może napiszę kilka słów o sobie. Jestem Dagmara- nauczycielka i oligofrenopedagog. Druty i szydełko to moja wielka miłość. Namiętnie kupuję włóczki i inne akcesoria robótkowe. Mam silną potrzebę posiadania tego wszystkiego, mimo, iż zdaję sobie sprawę, że nie dam rady tego przerobić p Ponadto jestem współzałożycielką facebook owej grupy Chusty i szale razem dziergane . Również maszyna do szycia nie jest mi obca. Bardzo lubię projektować i szyć etui na druty i szydełka właśnie. Aktualnie zawodowo również jestem związana ze sztuką i zarażam moich uczniów pasją tworzenia :
niedziela, 19 sierpnia 2018

    Dziś pokażę dwa zaległe (jeszcze z przed wakacji) etui. Jedno na szydełka, a drugie na druty stałe z żyłką. Zbiegiem okoliczności oba z dominacją koloru żółtego :)
    W wakacje miałam mały urlop od szycia, ale niedługo powstanie kolejne zamówione cudo, które ułatwi utrzymanie porządku w dziewiarskich skarbach.

    Pozdrawiam serdecznie :)

wtorek, 14 sierpnia 2018

    "Drutozlot" zbliża się wielkimi krokami, już 1 września kolejna niesamowita impreza dziewiarska, podczas której można poczuć się jak w raju, a czas nieprawdopodobnie ucieka. Oczywiście relacje na pewno zdam :)
    Organizatorki "Drutozlotu" opracowały wzór na "firmową" chustę z logo imprezy- owieczką. Na chuście jest ich oczywiście stado :) Długo wahałam się, czy zacząć kolejną pracę, podczas gdy tyle rzeczy rozpoczętych, a niektóre z nich bardzo pilne. Pomyślałam jednak, że taki chustowy świr jak ja, nie może pojechać bez takiego cuda. Był to też świetny powód na wykorzystanie farbowanej przeze mnie turkusowej wełny merino. Dodatkowo do kompletu pofarbowałam 100 g w odcieniach stalowo- grafitowych. Swoją chustę zrobiłam trochę większą niż przewidywał wzór, bo planuję jesienią ją nosić i solidnie się owinąć :)

    Tutaj z moim asystentem...

    ... który znowu się dziwi, co ta Pani znowu naplotła :)

    Pozdrawiam serdecznie :)

niedziela, 05 sierpnia 2018

    Wspaniały czas nad Bałtykiem. Pogoda w tym roku wyjątkowo dopisała. Chyba zasłużyliśmy na bajkowy urlop jak w Tropikach. Trochę udało mi się porobić moją drutozlotową chustę z owieczkami, ale oczywiście planowałam zrobić znacznie więcej. Pewnie by się do udało, gdyby właśnie ów pogody nie było... tylko przecież nie po to jedzie się nad morze, żeby nie korzystać z uroków tego magicznego miejsca. Zwiedziliśmy sporą część zachodniego wybrzeża od Świnoujścia do Pogorzelicy :) Moja kolekcja ceramicznych naparstków bardzo urosła ;p
    Dziś podczas wypadku do Trzęsacza i podziwiania ruin kościoła oraz klifów, udało mi się obfotografować kolejną chustę "Lost in Time". Powstała z niemalże 2000 m motka Liloppi Swing w kolorze "Rocks" (od jasnego szarego poprzez ciemniejsze jego odcienie, aż do bardzo ciemnego, prawie czarnego).

  

    Jak widzicie jest bardzo klasyczna. Do wszystkiego będzie pasować :)

    Pozdrawiam serdecznie :)

wtorek, 31 lipca 2018

    Wakacje miałam bardzo szczegółowo zaplanowane w kwestii robótek, które chce/muszę zrobić. Jednak plany, jak to plany czasami muszą ulec zmianie. Tak również było w tym przypadku. Mając już rozgrzebanych kilka chustowych projektów (o innych nie wspominając), jakieś trzy tygodnie temu uświadomiłam sobie, że nie będę miała czym nakryć ramion w kościele podczas ślubnej ceremonii szwagra. Dwa dni biłam się z myślami, czy zaczynać, czy nie. W końcu uległam :)
    Nad włóczką nie musiałam się długo zastanawiać. Miałam cudowną Liloppi Souffle Lux z błyszczącą nitką, która idealnie sprawdzi się przy eleganckich stylizacjach, ale oczywiście nie tylko. Później nadeszła faza poszukiwania wzoru. Chciałam jakiś, którego jeszcze nie robiłam, a jednocześnie ażurowy, aby z 900 m włóczki wyszła spora chusta. Udało mi się znaleźć odpowiedni na blogu "A Time For All Seasons" o nazwie "Luria". Powstała spora ponad 2 m chusta :)

    Ciężko było uchwycić aparatem błyszczącą nitkę ;p
    Jutro wyjeżdżam w końcu na upragniony urlop, ale oczywiście nie od robótek :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

 

 

poniedziałek, 16 lipca 2018

    Szydełko, druty, maszyna... to pochłania prawie cały mój wolny czas. Teraz dojdzie coś nowego. Pewnie nie w tak dużym stopniu, ale na pewno będzie to kolejny dział w mojej pracowni.
    Długo nosiłam się z zamiarem rozpoczęcia prac nad odnawianiem i stylizowaniem mebli. Kocham stare meble z duszą, które zajmują znaczną część mojego domu. Jak dotąd w znacznej mierze wybierałam te w dobrym stanie, nie wymagające zbyt dużego wkładu pracy. Teraz już nie muszę! :)
    Natrafiłam na propozycję wspaniałych warsztatów, na które oczywiście się zapisałam bez zastanowienia. Odbyły się w cudownym miejscu na łonie natury w towarzystwie cudownie zakręconych ludzi. Poznałam tajniki stylizowania mebli, rodzaje farb, różnorodność technik etc. Zabrałam ze sobą stare, bardzo zniszczone krzesło z połamanymi rattanowymi elementami.

    Po metamorfozie kredowymi farbami, ciemnym i jasnym woskiem oraz wyplecionymi elementami, powstał zupełnie nowy mebel. Turkusowe, stylizowane krzesło z bawełnianym oparciem i siedziskiem. To właśnie te elementy przysporzyły mi najwięcej trudności, bo zrobienie nowych rattanowych elementów nie było możliwe, tak więc puściłam wodze fantazji :)

    W planach mam oczywiście kolejne meble małe i duże :)... a wszystkich chętnych zapraszam na warsztaty do Anety Olejniczak- Pracownia z wyobraźnią
 :)

    Pozdrawiam serdecznie :*

 

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 57
| < Wrzesień 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
Zakładki:
Ciekawe blogi- blogspot
Ciekawe blogi- blox
Polskie Rękodzieło - katalog blogów

zBLOGowani.pl