Cześć! Jestem Dagmara- nauczycielka, oligofrenopedagog, żona, robótko i zakupoholiczka... Podstaw szydełkowania nauczyła mnie babcia w dzieciństwie, ale dopiero kilkanaście lat później zaczęłam pracować na schematach. Na blogu prezentuję swoje prace, ale nie tylko szydełkowe. Od jakiegoś czasu również szyję, a także lubię eksperymentować z innymi technikami. Zapraszam!
| < Luty 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28        
Zakładki:
Ciekawe blogi- blogspot
Ciekawe blogi- blox
Polskie Rękodzieło - katalog blogów

zBLOGowani.pl
niedziela, 18 lutego 2018

    Już tydzień ferii minął, a ja nawet nie wiem kiedy. Sporo szydełkuję i drutuję, a nawet szyję, więc na szczęście nie czuję, żeby ten czas mijał bezproduktywnie :) Udało mi się skończyć kolejną "Arabellę" w bardzo ciekawym zestawieniu kolorystycznym.
    Zużyłam na nią 3 motki Yarn Art Magic Fine. Pierwszy raz pracowałam z tą włóczką i muszę przyznać, że bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Robiło się przyjemnie, nitka płynnie przesuwała się po drutach. Z efektu jestem bardzo zadowolona, chociaż kolory nie do końca moje ;p Jak wiece, wolę mocno kolorowe i intensywne rzeczy :) Jednak nowa właścicielka przepada właśnie za takimi.

    Ten wzór cieszy się sporym zainteresowaniem i już wiem, że powstanie następna. Nawet włóczka wybrana i niebawem rozpoczynam dzierganie. Ja osobiście bardzo lubię ten wzór, więc z przyjemnością na nim pracuję :) Obecnie powstaje nowość Miss Grace- niezwykle wciągający projekt. Na pewno po skończeniu się pochwalę.

    Pozdrawiam serdecznie :*

piątek, 02 lutego 2018

    Dawno nic nie pokazywałam... a to dlatego, że jednocześnie robię kilka rzeczy na raz. Dzisiaj udało mi się ukończyć spore przedsięwzięcie- dziecięcy kocyk.
    Powstawał ponad miesiąc (oczywiście nie on sam ;p) z akrylowej włóczki Liloppi Muffin. Dzianina powstała mięciutka i bardzo przyjemna w dotyku. Ten kolor obecnie jest niedostępny, ale jest sporo innych przepięknych. Na wykonanie kocyka przeznaczyłam dwa motki i robiłam podwójną nitką. Każdą sekcję kolorystyczną trochę skracałam, żeby ostatecznie uzyskać wymiar 100x140 cm. Pozostałą włóczkę zwinęłam w moteczek i już jest gotowa na inny projekt :) Choć nowym właścicielem kocyka będzie mały Julianek, który na dniach przyjdzie na świat, to jednak zdecydowałam się na trochę większy wymiar, niż typowo niemowlęcy. Dzięki temu będzie mógł być używany znacznie dłużej... może nawet powędruje z chłopcem jeszcze do przedszkola. Kto wie! Teraz śmiejemy się z jego mamą, że jeszcze ona się zmieści :)

    Podczas robienia tego kocyka, nabrałam ochoty na zrobienie podobnego dla siebie np. z 4 motów (po 2 z jednego koloru, które miałyby jakiś kolor wspólny, aby móc  je ładnie połączyć).
    Ja jestem zachwycona tą pracą, a jak Wam się podoba?

    Pozdrawiam :*

sobota, 13 stycznia 2018

    Dzisiaj pokażę ostatnie dwie rzeczy, które w pośpiechu wykonałam przed świętami. Efekt przerósł moje oczekiwania i muszę przyznać, że z bólem serca rozstawałam się z tym zimowym komplecikiem- podwójnie zawijanym kominem oraz opaską. Na przekór otaczającej nas aurze zestaw ten został nazwany "Letnie owoce" od włóczki, z której został wykonany, a mianowicie Liloppi Pagliaccio. Wspominałam już o niej przy okazji kolekcji prezentowych czapek oraz rękawiczek. Robi się fantastycznie, robótka szybko przybywa i powstaje bardzo ciepła dzianina idealna na chłodniejsze dni.
    Na wykonanie tego kompletu zużyłam niecałe 500 g tej włóczki. Komin wykonałam najprostszym ściegiem z możliwych, ale przy takim surowcu nie trzeba wiele kombinacji, bo efekt gwarantowany. W takim otulaczu żaden mróz nie straszny. Można go również zarzucić na głowę, gdyż jest dość spory- przed zszyciem miał wymiary 55x160. Z kolei opaskę zrobiłam ściegiem francuskim :)

    A tutaj z moim osobistym asystentem- Bondem :)

    Jak Wam się podoba?

    Pozdrawiam :*

sobota, 06 stycznia 2018

    Na swoim koncie mam już kilkanaście etui uszytych według własnego projektu. Były to etui na druty wymienne i te z żyłką, a także na szydełka. Nie przepadam za szyciem kilka razy tego samego, lubię eksperymentować, zmieniać, wypróbowywać nowe pomysły. Jestem wtedy ciekawa efektu i chce mi się szyć. Bardzo chciałam podarować Karolinie etui inne niż te, które już ma. Wpadłam wtedy na pomysł, że będzie to etui z możliwością przechowywania drutów pończoszniczych (skarpetkowych). Przemyślałam sprawę, narysowałam prowizoryczny projekt, wybrałam materiały i tak oto powstało:

    Oprócz miejsca na wcześniej wspomniane druty skarpetkowe, w etui są przegródki również na druty wymienne lub szydełka, a także na druty stałe. Dodatkowo wyposażyłam je w małą kieszonkę na żyłki, czy inne potrzebne drobiazgi. To kolejny model w moim dorobku, a w planach mam kolejny. Tym razem dla siebie, bo mojego druty pończosznicze i dwa komplety szydełek również nie mają się gdzie podziać :)

    Pozdrawiam Was w Nowym Roku.

niedziela, 31 grudnia 2017

    Ten rok upłynął mi bardzo pracowicie i udanie pod względem robótek. Ogólnie na inne sprawy też nie mogę narzekać- nowa, świetna praca, nowy, duży dom... cóż, jest jeszcze jedna rzecz, której nie mam, ale za to mam nadzieję, że nadchodzący rok mi ją przyniesie :)

    A tutaj małe przypomnienie niektórych prac 2017 roku :)

 

    Korzystając z okazji chciałam Wam również złożyć serdecznie życzenia:

Niech Nowy Rok zabłyśnie dla Was tęczy kolorami
I rozsypie się nad głowami szczęście i uśmiechów moc
I niech zostanie na 12 miesięcy z Wami
Nie tylko w tę Sylwestrową noc :)

Pozdrawiam Was serdecznie :*

16:01, daga313
Link Komentarze (9) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 51