Cześć! Jestem Dagmara- nauczycielka, oligofrenopedagog, żona, robótko i zakupoholiczka... Podstaw szydełkowania nauczyła mnie babcia w dzieciństwie, ale dopiero kilkanaście lat później zaczęłam pracować na schematach. Na blogu prezentuję swoje prace, ale nie tylko szydełkowe. Od jakiegoś czasu również szyję, a także lubię eksperymentować z innymi technikami. Zapraszam!
| < Styczeń 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        
Zakładki:
Ciekawe blogi- blogspot
Ciekawe blogi- blox
Polskie Rękodzieło - katalog blogów

zBLOGowani.pl
sobota, 13 stycznia 2018

    Dzisiaj pokażę ostatnie dwie rzeczy, które w pośpiechu wykonałam przed świętami. Efekt przerósł moje oczekiwania i muszę przyznać, że z bólem serca rozstawałam się z tym zimowym komplecikiem- podwójnie zawijanym kominem oraz opaską. Na przekór otaczającej nas aurze zestaw ten został nazwany "Letnie owoce" od włóczki, z której został wykonany, a mianowicie Liloppi Pagliaccio. Wspominałam już o niej przy okazji kolekcji prezentowych czapek oraz rękawiczek. Robi się fantastycznie, robótka szybko przybywa i powstaje bardzo ciepła dzianina idealna na chłodniejsze dni.
    Na wykonanie tego kompletu zużyłam niecałe 500 g tej włóczki. Komin wykonałam najprostszym ściegiem z możliwych, ale przy takim surowcu nie trzeba wiele kombinacji, bo efekt gwarantowany. W takim otulaczu żaden mróz nie straszny. Można go również zarzucić na głowę, gdyż jest dość spory- przed zszyciem miał wymiary 55x160. Z kolei opaskę zrobiłam ściegiem francuskim :)

    A tutaj z moim osobistym asystentem- Bondem :)

    Jak Wam się podoba?

    Pozdrawiam :*

sobota, 06 stycznia 2018

    Na swoim koncie mam już kilkanaście etui uszytych według własnego projektu. Były to etui na druty wymienne i te z żyłką, a także na szydełka. Nie przepadam za szyciem kilka razy tego samego, lubię eksperymentować, zmieniać, wypróbowywać nowe pomysły. Jestem wtedy ciekawa efektu i chce mi się szyć. Bardzo chciałam podarować Karolinie etui inne niż te, które już ma. Wpadłam wtedy na pomysł, że będzie to etui z możliwością przechowywania drutów pończoszniczych (skarpetkowych). Przemyślałam sprawę, narysowałam prowizoryczny projekt, wybrałam materiały i tak oto powstało:

    Oprócz miejsca na wcześniej wspomniane druty skarpetkowe, w etui są przegródki również na druty wymienne lub szydełka, a także na druty stałe. Dodatkowo wyposażyłam je w małą kieszonkę na żyłki, czy inne potrzebne drobiazgi. To kolejny model w moim dorobku, a w planach mam kolejny. Tym razem dla siebie, bo mojego druty pończosznicze i dwa komplety szydełek również nie mają się gdzie podziać :)

    Pozdrawiam Was w Nowym Roku.

niedziela, 31 grudnia 2017

    Ten rok upłynął mi bardzo pracowicie i udanie pod względem robótek. Ogólnie na inne sprawy też nie mogę narzekać- nowa, świetna praca, nowy, duży dom... cóż, jest jeszcze jedna rzecz, której nie mam, ale za to mam nadzieję, że nadchodzący rok mi ją przyniesie :)

    A tutaj małe przypomnienie niektórych prac 2017 roku :)

 

    Korzystając z okazji chciałam Wam również złożyć serdecznie życzenia:

Niech Nowy Rok zabłyśnie dla Was tęczy kolorami
I rozsypie się nad głowami szczęście i uśmiechów moc
I niech zostanie na 12 miesięcy z Wami
Nie tylko w tę Sylwestrową noc :)

Pozdrawiam Was serdecznie :*

16:01, daga313
Link Komentarze (9) »
czwartek, 28 grudnia 2017

    Ostatnie dwa tygodnie przed świętami miałam mały czapkowy maraton. Wcześniej postanowiłam, że w tym roku nie będę dawać własnoręcznie robionych prezentów i dam wszystkim odpocząć od mojej twórczości. Wtedy powoli tworzyłam sobie komin i opaskę (które pokażę w kolejnym poście). Aż tu nagle podczas poszukiwań prezentowych uzmysłowiłam sobie, że nie wiem zupełnie co mam kupić teściowej. Przypomniało mi się, iż kiedyś wspominała o czapce z pomponem, a dodatkowo podobały jej się moje entrelakowe rękawiczki. Wybrałam więc włóczkę i przystąpiłam do pracy.
    Najpierw powstała taka czapka z błyszczącą nitką (to pierwsza konkretna i udana praca z warkoczami) ;p

    Już w trakcie robienia tej czapki, babcia zażyczyła sobie podobną w kolorach ciemniej fuksji. Tak więc przystąpiłam do pracy i stworzyłam kolejną z Liloppi Pagliaccio:

    Jak robiłam tą drugą, pomyślałam, że skoro teściowa i babcia będą miały, to wypada zrobić również mamie, żeby nie czuła się poszkodowana. Powstała kolejna również z Liloppi Pagliaccio:

    Ostatnia najbardziej kolorowa była elementem prezentu gwiazdkowego dla Karolinki:

    Wszystkie są do siebie podobne, ale każda jest troszkę inna. Robiłam je "na oko", ale mam mniej więcej rozpisane co, gdzie i ile :) Tak więc jakby ktoś chciał mogę pomóc, czy podpowiedzieć. Moje czapki mają dodatkowo odpinane pompony, które zamontowałam na guzik. Robi się je bardzo szybko i potrzeba niecały 100 g motek.

    Jak wspominałam wcześniej, teściowa chciała jeszcze rękawiczki. Nie miałam ochoty robić znowu entrelakowych, więc wykonałam takie z warkoczem... ale żeby nie było nudno i zbyt łatwo, postanowiłam wrobić kciuk klinem (podobnie jak w entrelakowych, ale trochę inaczej).

    Teraz robię czapeczkę dla siebie :)
    Jak Wam się podobają?

Pozdrawiam serdecznie :*

 

sobota, 23 grudnia 2017

    Przed świętami zaległości blogowe bardzo wzrosły. Już miesiąc temu skończyłam kolejną chustę z wyzwania na naszej grupie "Chusty i szale razem dziergane". Zawiesiłam ją na manekinie i tak po cichutku sobie czekała. Nadszedł już kolejny projekt do wykonania, a ja nie pochwaliłam się poprzednim... Dziś czas to zmienić!
    Chusta "Rachel" jest dość prosta i nadaje się do wykonania nawet przez osobę niedoświadczoną w kwestii szydełka. Oprócz tego robi się ja szybko, a dzięki różnokolorowej włóczce o długich przejściach kolorów można otrzymać fajny efekt. Swoją wykonałam z mieszanki akrylu i bawełny (50%/50%) Garnmanufaktur LoLa. Robiło się bardzo przyjemnie, a gotowy wyrób jest miękki i ładnie się układa pod szyją. Jeden motek wystarczył na sporą chustę, a jeszcze zostało na cieniutkie frędzelki. Nazwa jakoś sama mi się nasunęła, jak tylko zobaczyłam te cudowne, trochę indiańskie kolorki. Mam jeszcze kilka bobbelków tej włoczki w innych kolorach i na pewno prędzej czy później powstanie z nich coś fajnego :)

    Wzór na tę chustę znajdziecie na grupie, na którą serdecznie Was zapraszam.

    A tymczasem, korzystając z okazji, chciałam złożyć Wam najserdeczniejsze życzenia zdrowych i pogodnych Świąt Bożego Narodzenia. Niech ten czas spędzony w gronie najbliższych napełni Wasze serca spokojem i radością. Niech błogosławieństwo Bożego Dzieciątka towarzyszy Wam przez całe Wasze życie, a szczere i najpiękniejsze Bożonarodzeniowe życzenia spełniają się w każdym momencie. Ponadto dla wszystkich "po fachu" mnóstwa inspiracji i czasu wolnego w Nowym Roku :)

    Pozdrawiam serdecznie i uciekam do kuchni :)

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 51